niedziela, 28 lutego 2016

3 powody dlaczego ten rok będzie inny niż poprzedni



      

Tytuł banalny, oczywiście to jest normalne, że co roku coś się dzieje, transfery, nowe wyścigi i trasy... Dużo by wymieniać. Mimo wszystkiego znajdzie się kilka powodów czemu ten rok będzie bardziej wyjątkowy niż sezon 2015.


1.KwiatkowSky w Sky.

Transfer, o którym było chyba najgłośniej.
Wszyscy dobrze pamiętamy te lepsze jak i gorsze momenty Michała w tamtym sezonie, bardzo dobrze pojechane Volta ao Algarve oraz Paryż-Nicea (II miejsce) i zwycięstwo w Amstel Gold Race. Mocna wiosna, słabsze lato - wycofanie się z Tour de France oraz Tour de Pologne po heroicznej walce i uciecze z Paterskim. Kwiato dawał z siebie na pewno więcej niż wszytskie nasze 110% do kupy wzięte, dlatego przyznam, że na prawdę przykro czytało się komentarze typu "Niby mistrz, a taki słaby", "Nie nadaje sie'', ''Hańba'' no i perełka z perełek  "Już ja bym lepiej pojechał". Widziałam na własne oczy większosć TdP i niestety byłam też przy zjeździe po którym Kwiato zszedł z roweru, opuścił wyścig i jak najszybciej pobiegł no toalety na stacji beznynowej.
No dobra ale nie o tym miało być. Każdy ma wzloty i upadki, najważniejsze jest to jak mocni podniesiemy się ponownie.
Dochodziło też słuchy o zgrzytach pomiędzy kolarzami, a Etixxem, a wiadomo że jak są spiny i niedopowiedzenia wszystko się zaczyna psuć. Kwiato przeszedł do Sky, nie bez przyczyny. Cel jest prosty, bycie lepszym, silniejszym i wygrywać więcej. Sky to niesamowicie dobry wybór, mimo że wiele kibiców sceptycznie podchodzi do tego teamu.
Podsumowując, zobaczymy w tym sezonie jaką gwiazdą w Sky będzie Kwiato.






2.Tarczówki w szosach.

Zdania są podzielone, jedni na nie, drudzy na tak. Osobiście jestem na nie, pomimo jakiś tam plusów w stylu, szybciej hamujesz, większe bezpieczeństwo na mokrej nawierzchni. No właśnie... zastanówmy się na prosty chłopski rozum. V-breaki po zaciśnięciu potrzebują więcej czasu by zatrzymać koło niż hamulce tarczowe. Prosty przykład, jest wyścig, pada, ślisko, o kraksę nie trudno, Ci herosi z tarczówkami mkną na czele peletonu, nagle jeden bum-krach ! Leży. Ci z tarczami jeszcze zdążą wyhamować, bo ich koło wykona mniej obrotów by zwolnić natomiast koła kolarzy z klockami nie zatrzymają się już tak szybko przez co spowoduje powiększenie się kraksy. Dodatkowo nagrzane tarcze plus kraksa plus części ciała nie równa się bezpieczeństwo. Coś mi się wydaje, że przypadek Degenkolba i operacja przyszywania palca nie będzie jedyną w tym roku.
No cóż, chcieli to mają, jeden za wszystkich wszyscy za jednego. Pożyjemy zobaczymy. Gdzieś fajnie wypowiadał się na ten temat Bartek Huzarski, jak znajdę to wkleję.


3. Igrzyska Olimpijskie, czyli więcej emocji !



Mimo, że nie jest to kulminacyjne wydarzenie tego sezonu to i tak powoduje, że ten rok nabiera trochę więcej smaku, kalendarz zyskuje o jedną imprezę więcej ale przez to staje się trudniejszy dla zawodników zamierzających powalczyć o olimpijskie zwycięstwo. Muszą oni zbudować drugi szczyt formy w sezonie albo postarać się jak najbardziej przedłużyć okres najwyższej formy, jaką wcześniej osiągnęli. Górski profil trasy w Rio podnosi atrakcyjność tej imprezy, wielu zawodnikom to odpowiada natomiast ci mniej sprawujący się w górach będą mieli nie mały problem. Zobaczymy rywalizację takich gwiazd jak Contador, Froome, Quintana, Nibali i Majka oraz kilku innych czarnych koni wyścigu lub jeszcze nie odkrytych talentów. Zarówno mocni kolarze klasyczni,a także wycieniowani górale będą więc mieli mniej więcej równe szanse na odniesienie sukcesu. Wspomnijmy też o paniach, które będą chciały zaprezentować się jak z najlepszej strony Kasia Niewiadoma, Tiffany Cromwell, Marianne Vos, Pauline Prevot i mistrzyni świata Lizzie Armitstead, która będzie starała się podkreślić swój tytuł. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz